Po wspólnym rejsie, z
końcem lipca wrócili do Warszawy. Kuba zajął się pracą, zaplanowane wcześniej
spotkanie przyniosło jego firmie duży kontrakt. Przez kilka dni, które zostały
Beacie do wyjazdu z matką, widywali się codziennie po pracy. Ciągle byli
spragnieni dotyku i bliskości, wciąż nienasyceni sobą. Dziewczyna dopiero przy
Kubie poznała, jak wygląda prawdziwa miłość. Leżąc wieczorem w łóżku, snuła
fantazje, jak to będą się kochać, gdy już na stałe zamieszkają razem. Na samą
myśl o tym robiło jej się mokro między udami. Po pierwszych nocach, spędzonych
z nim w lipcu, wiedziała, że może liczyć na nieskrępowane igraszki; że Kuba
jest otwarty na różne formy seksu. Przy nim odkryła ciągłe pożądanie; odkryła,
że seks może dać wiele radości, o czym
przekonała się w trakcie tych prawie dwóch tygodni na „Osesku”. Bała się tylko
jednego – jak rodzice przyjmą pomysł przeprowadzki do chłopaka
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeziora. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą jeziora. Pokaż wszystkie posty
środa, 5 kwietnia 2017
Akcja ratunkowa cz. III Dwie pary
erotyczne,
jeziora,
klasyczne,
Micra21,
romantyczne,
Oceń to opowiadanie: {[['
']]}
środa, 18 maja 2016
Lipcowy rejs cz. 2
Autor:
Micra21
Etykiety:
jeziora,
klasyczne,
Micra21,
romantyczne
Po wieczornej kąpieli wrócili na
pokład „Aretuzy”. Janek zapalił światło w kabinie. Założyli pidżamy i usiedli w
mesie przy gorącej herbacie. Milczeli. Każde z nich zastanawiało się, dlaczego
doszło do tego zbliżenia.
-
Jeszcze raz przepraszam. – Janek przerwał tę ciszę. – To był
impuls.
-
Jakbym nie chciała, to nie pozwoliłabym na to – odpowiedziała
Teresa cichym głosem. – Sama się dziwię, że tak zareagowałam, ale dla mnie też
to było zaskoczeniem. Ale było cudownie, jeszcze tak spontanicznie się nie
kochałam.
-
Zadziałałaś na mnie jak przysłowiowa czerwona płachta na byka,
jak iskra wysokiego napięcia.
- Uwielbiam seks. Ostatni raz kochałam się parę miesięcy temu, więc sam rozumiesz... – zawiesiła głos i po chwili dodała – Podobasz mi się. Dzisiaj wreszcie poczułam się dobrze w twoich ramionach.
- Z wzajemnością – odparł – i mam wrażenie, że jeszcze to powtórzymy.
- I to nie raz... – ze śmiechem zwróciła się do mężczyzny.
Jeszcze prawie godzinę siedzieli, pijąc herbatę i przekomarzając się.
jeziora,
klasyczne,
Micra21,
romantyczne,
Oceń to opowiadanie: {[['
']]}
środa, 11 maja 2016
Lipcowy rejs cz. 1
Autor:
Micra21
Etykiety:
jeziora,
klasyczne,
Micra21,
romantyczne
W lipcu Janek
planował urlop. Wybierał się na Mazury, popływać na swojej Sasance, którą
nazwał „Aretuza”. Kupił ją dwa lata temu od kolegi ojca, który przestał już
pływać. Jacht był w doskonałej kondycji, miał wtedy zaledwie pięć lat. Wnętrze
zabudowane zostało według zamówienia poprzedniego właściciela. Osobna kabina
dziobowa z drzwiami, w mesie*, na lewej burcie dinetka, czyli stolik
między dwiema kanapami, na których mogły wygodnie siedzieć cztery osoby, a w
razie potrzeby można ją było rozłożyć do spania na dwie. Na prawej, tuż przy
przegrodzie, znajdował się ciąg gospodarczy z trzypalnikową kuchenką,
zlewozmywakiem i małą lodówką pod nim. Przy zejściówce*, również po
prawej stronie zabudowano kabinę sanitarną z chemiczną toaletą, prysznicem i
maleńką umywalką. Naprzeciwko umieszczona została duża szafa, pod którą
zamontowany był gazowy piecyk służący do podgrzewania wody i ogrzewania wnętrza
w chłodne dni. Kilka dobrze rozmieszczonych punktów świetlnych dopełniało
komfortu mieszkania na jachcie.
Nowy właściciel
dodatkowo wyposażył swój nabytek w urządzenie do samodzielnego kładzenia
masztu, wszystkie fały* i szoty* doprowadził do kokpitu*,
żeby można było pływać w pojedynkę, ponieważ lubił samotne rejsy.
jeziora,
klasyczne,
Micra21,
romantyczne,
Oceń to opowiadanie: {[['
']]}
środa, 2 grudnia 2015
Nastolatki 40 lat temu - Obóz
Autor:
Micra21
Etykiety:
jeziora,
klasyczne,
Micra21,
nastolatki,
romantyczne
NASTOLATKI 40 LAT TEMU
![]() |
| Źródło: pixabay.com |
CZ. III - OBÓZ ŻEGLARSKI
Po
wielu miesiącach zajęć teoretycznych i kilku szkoleniach na rzece nadszedł czas
wyjazdu na obóz żeglarski na Mazury. Przygotowywaliśmy się z Elą razem do tego
obozu. W czwartek, trzeciego sierpnia wieczorem mój tata odwiózł nas na
dworzec. Pociąg odjeżdżał o dwudziestej trzeciej z minutami. Objuczeni
plecakami, namiotami i torbą z jedzeniem na drogę wsiedliśmy do wagonu. Na
szczęście udało nam znaleźć wolny przedział w wagonie pierwszej klasy. Nasze
bagaże zostały ułożone na półce i można było usiąść obok siebie. Do odjazdu
pozostało jeszcze ponad kwadrans. Czekała nas całonocna jazda w tym niezbyt
przyjemnie pachnącym i trochę brudnym pociągu. Do Giżycka mieliśmy przyjechać
około szóstej rano. Ponad siedem godzin na siedząco w hałaśliwym, trzęsącym się
i czasami piszczącym wagonie. Ela przespała prawie cały czas oparta na moim
ramieniu.
Ze
stacji kolejowej trzeba było pojechać autobusem do portu, gdzie czekały na nas
łódki z instruktorami. Nasz sternik, Krzysztof już czekał na „Bujdzie”, więc
natychmiast weszliśmy na pokład omegi i zaczęli klarować jacht do wypłynięcia.
Brakowało jeszcze Ani i Michała, mieli dojechać koło południa.
jeziora,
klasyczne,
Micra21,
nastolatki,
romantyczne,
Oceń to opowiadanie: {[['
']]}
poniedziałek, 30 marca 2015
Niespodzianka na Mazurach (cd. "Akcji Ratowniczej")
Autor:
Micra21
Etykiety:
jeziora,
klasyczne,
Micra21,
romantyczne
Beata
poszła spakować swoje rzeczy. Kuba, przygotowując Maka do
wypłynięcia, rozmyślał o tym, co zaszło między nim a
dziewczyną. Nie chodziło mu tylko o seks, bo ten był wspaniały,
ale o to, co poczuł spędzając z nią całe popołudnie i noc. I
rano, kiedy zaproponował wspólny pobyt na Mazurach do końca lipca.
To, że podobała mu się jako kobieta było oczywiste, ale również
znakomicie się rozumieli, dobrze im było razem. Po prostu
zafascynowała go, mimo że praktycznie nic o niej nie wiedział,
poza tym, co mu o sobie powiedziała. Takie nagłe zakochanie, które
spadło jak przysłowiowy grom z jasnego nieba. Może to tylko
zauroczenie, a może coś więcej, pomyślał...
jeziora,
klasyczne,
Micra21,
romantyczne,
Oceń to opowiadanie: {[['
']]}
wtorek, 24 lutego 2015
Akcja ratownicza
Autor:
Micra21
Etykiety:
jeziora,
klasyczne,
Micra21,
romantyczne
W
lipcowe przedpołudnie Kuba płynął przez jezioro Niegocin na Maku 606. Miał
przeprowadzić łódkę z Giżycka do przystani klubu Korektywa koło Rucianego-Nidy.
Dwudziestosześcioletni sternik lubił żeglowanie, patent sternika jachtowego
uzyskał kilka lat temu. Miał spore doświadczenie na wodzie, a Jeziora mazurskie
znał jak przysłowiową własną kieszeń.
Pogoda była wymarzona do żeglowania, wiał niezbyt
silny, wschodni wiatr, wzbudzając niewielką falę. Słońce przypiekało dość
mocno, lecz wiatr chłodził rozgrzane ciało przyjemnym powiewem. Sporo łodzi
różnego typu kręciło się po wodzie. Większość stanowiły załogi rodzinne na
wakacjach. Wyglądało na to, że rejs będzie spokojny, można powiedzieć - nudny.
jeziora,
klasyczne,
Micra21,
romantyczne,
Oceń to opowiadanie: {[['
']]}
Subskrybuj:
Posty (Atom)





