NASTOLATKI 40 LAT TEMU
![]() |
| Źródło: pixabay.com |
CZ. III - OBÓZ ŻEGLARSKI
Po
wielu miesiącach zajęć teoretycznych i kilku szkoleniach na rzece nadszedł czas
wyjazdu na obóz żeglarski na Mazury. Przygotowywaliśmy się z Elą razem do tego
obozu. W czwartek, trzeciego sierpnia wieczorem mój tata odwiózł nas na
dworzec. Pociąg odjeżdżał o dwudziestej trzeciej z minutami. Objuczeni
plecakami, namiotami i torbą z jedzeniem na drogę wsiedliśmy do wagonu. Na
szczęście udało nam znaleźć wolny przedział w wagonie pierwszej klasy. Nasze
bagaże zostały ułożone na półce i można było usiąść obok siebie. Do odjazdu
pozostało jeszcze ponad kwadrans. Czekała nas całonocna jazda w tym niezbyt
przyjemnie pachnącym i trochę brudnym pociągu. Do Giżycka mieliśmy przyjechać
około szóstej rano. Ponad siedem godzin na siedząco w hałaśliwym, trzęsącym się
i czasami piszczącym wagonie. Ela przespała prawie cały czas oparta na moim
ramieniu.
Ze
stacji kolejowej trzeba było pojechać autobusem do portu, gdzie czekały na nas
łódki z instruktorami. Nasz sternik, Krzysztof już czekał na „Bujdzie”, więc
natychmiast weszliśmy na pokład omegi i zaczęli klarować jacht do wypłynięcia.
Brakowało jeszcze Ani i Michała, mieli dojechać koło południa.


